Strona główna/Urząd/Aktualności/Nie bądźmy nieczuli na akty przemocy i okrucieństwa wobec zwierząt

Nie bądźmy nieczuli na akty przemocy i okrucieństwa wobec zwierząt

Aktualności 5 Września 2011
Na początku czerwca pracownicy Zarządu Dróg i Służb Komunalnych w Czerwionce-Leszczynach powiadomieni zostali o przywiązanym do drzewa psie. 

- "To był nowofundland, piesek w sile wieku. Przywiązano go na krótkim łańcuchu w lesie od strony ul. Dworcowej pomiędzy Leszczynami a Przegędzą" - opowiada Robert Bluszcz, pracownik ZDiSK-u.

Pies musiał przebywać w tym miejscu od jakiegoś czasu. "Wyglądał na bardzo zaniedbanego. Miał sfilcowaną sierść, był brudny, a ziemia przy drzewie, do którego ktoś go przywiązał i porzucił była już mocno wydeptana" - dodaje Waldemar Walento, pracownik ZDiSK-u, który uratował cierpiącego zwierzaka. - "Piesek był bardzo łagodny, bez jakichkolwiek objawów agresji. Z chęcią wskoczył do samochodu, którym zawieźliśmy go do schroniska w Rybniku".

Wakacje to czas, gdy domowe pupile stają na przeszkodzie w realizacji urlopowych planów. Rodzina chce wyjechać na urlop, a nie wiadomo, co zrobić ze zwierzęciem, które i tak znudziło się już opiekunom. Do schroniska nie, bo to wstyd i duży kłopot. Dlatego bierze się psa do samochodu i wyrzuca gdzieś po drodze, albo przywiązuje łańcuchem do drzewa w lesie skazując zwierzę na okrutne męki.

Tak dzieje się wszędzie. Dowody na brutalne postępowanie mogą mnożyć osoby, które same uratowały porzucone zwierzę, najwięcej jednak smutnych historii znają pracownicy schronisk dla zwierząt. 

"Pies czy kot to istota żywa! Nie można jej kupić, a jak się znudzi wyrzucić" - apelują.
- Wszystkie zwierzęta w schronisku różnią się niemal pod każdym względem, ale jedno ich łączy – czekanie na nowy ciepły dom. Za dobrą opiekę i miłość odwdzięczą się przyjaźnią, wiernością i przywiązaniem". 

Bądźmy odpowiedzialni za los swoich zwierząt, one też odczuwają ból, zimno i głód. Nie skazujmy ich na okrucieństwa i cierpienie. Lepiej powierzmy w odpowiedzialne ręce pracowników schroniska.

"Nowofundland przywieziony przez pracowników ZDiSK-u został umyty i zaszczepiony, ale nie ma go już w schronisku – opowiada Aleksander Maciałczyk z rybnickiego schroniska. - Piesek szybko znalazł swój nowy, wyczekiwany dom".

Jego historia kończy się dobrze. Pomoc jednak nie zawsze nadchodzi. Nie bądźmy nieczuli na los zwierząt!

Drodzy mieszkańcy, kiedy widzicie porzucone, cierpiące zwierzę powiadomcie ZDiSK lub Straż Miejską.
top_baner
do góry