Strona główna/Urząd/Aktualności/MOK dla dzieci. To były pełne wrażeń dwa tygodnie

MOK dla dzieci. To były pełne wrażeń dwa tygodnie

Aktualności 21 Lutego 2013
Ferie powoli dobiegają końca. Dzieci, które nigdzie nie wyjeżdżały, nie musiały spędzać czasu wyłącznie w domu i narzekać na nudę. Sporo atrakcji przygotował dla nich Miejski Ośrodek Kultury oraz placówki MOK - u we wszystkich dzielnicach i sołectwach. Były więc zajęcia sportowe, plastyczne, taneczne, a nawet kulinarne, a także kino i wycieczki.

"Przygotowaliśmy sporo atrakcji, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie - wyjaśnia Mariola Czajkowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Czerwionce-Leszczynach. - Przez dwa tygodnie ferii zapraszaliśmy dzieci na specjalnie dobrane hity filmowe z ich ulubionymi bohaterami. Bezpłatne seanse cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i szczelnie wypełniały naszą salę kinową. Po filmie odbywały się pełne wrażeń zajęcia w "Krainie zabawy", które prowadzili aktorzy lub plastycy, proponując najmłodszym różnorodne formy zajęć. Sprawdzoną i atrakcyjną formę spędzania czasu stanowią także wycieczki".

Wspólnie z MOKiem dzieci mogły więc odwiedzić aquapark w Rudzie Śląskiej, uczestniczyć w spektaklu w Teatrze Zagłębia, doskonale bawić się w bajkowej krainie świętego Mikołaja w Zatorze, zobaczyć "od kuchni" studio telewizyjne w Telewizji Silesia.
Zorganizowano także pełen atrakcji bal przebierańców, podczas którego dzieci zostały zabrane w podróż dookoła świata. 

To jednak nie koniec dalekich wojaży z MOKiem. Podczas tegorocznych ferii dwa razy odbyły się także niecodzienne spotkania z kulturą Japonii. 


Zajęcia prowadził Janusz Lukaszczyk, znawca i pasjonat kultury japońskiej, założyciel Klubu Kultury Japońskiej przy MOK-u, a także Mirosław Błaszczak, japonista, wcześniej pracownik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dyplomata i attache kulturalny Ambasady RP w Tokio. Na zaproszenie Miejskiego Ośrodka Kultury w Czerwionce-Leszczynach zajęcia pod nazwą "Japonia dla dzieci" prowadziła również Noriko Fujigaki, mieszkanka Tokio, a podczas rocznego pobytu w naszym kraju nauczycielka japońskiego.
"Dzieci miały okazję nauczyć się kilku słów w języku japońskim, poznać podstawowe znaki, dowiedzieć się kilku ciekawostek na temat historii i technik kaligrafowania, wykonywać origami – mówi Janusz Lukaszczyk. - Zaśpiewaliśmy także wspólnie piosenkę w języku japońskim. Zajęcia prowadzimy w formie zabawy, tak , aby dzieci się nie nudziły. Wiemy, że sporą frajdą jest dla nich kontakt z osobą z Japonii". 
"Ferie po japońsku" organizowane są co roku i cieszą się 
niesłabnącą popularnością. 
"To bardzo udane zajęcia. Zupełnie inne, cieszę się, że mogę w nich uczestniczyć. Nauczyłam się kilku słów po japońsku, umiem wykonać nietypowe origami, w prezencie otrzymałam swoje imię napisane japońskim alfabetem sylabowym, no i widziałam prawdziwą Japonkę! – mówi rozentuzjazmowana Paulina Milczewska z Czerwionki. 
"Podobała mi się też japońska gazeta, która pani prowadząca nam pokazywała" - dodaje Karolina Tokarz z Czerwionki.

Prowadzący przybliżyli uczestnikom także historię malarstwa japońskiego i zaprezentowali techniki malowania tuszem. Obecni na zajęciach mieli niepowtarzalną okazję pod okiem ekspertów spróbować własnych sił w tej trudnej sztuce.
top_baner
do góry