Strona główna/Urząd/Aktualności/Kobiety odliczają dni do INDUSTRIADY

Kobiety odliczają dni do INDUSTRIADY

Aktualności 23 Kwietnia 2018

Industriada - promocjaPrzypominamy, że od 1 marca w Czerwionce-Leszczynach rozpoczęto odliczanie stu dni, które pozostały do Industriady! To wyjątkowe wydarzenie w tym roku organizowane jest pod hasłem „Industria jest kobietą”. I właśnie kobiety promują tu Industriadę.


W tym roku świętujemy Stulecie Praw Kobiet, do tego ważnego wydarzenia nawiązuje hasło tegorocznej Industriady, które brzmi „Industria jest kobietą”.

W tym roku INDUSTRIADA ma więc konkretny cel - postawić bohaterki przemysłowej historii Śląska na pierwszym planie. Przemysł nigdy nie był i nie będzie światem bez kobiet - chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się być dziedziną w której prym wiodą mężczyźni. Kobiety, których historie są często przemilczane, ukryte zdecydowanie rzadziej odtwarzane - w tym roku to one zabiorą głos, a historie, które opowiedzą, mogą okazać się ciekawsze i bardziej ekscytujące, niż te usłyszane dotychczas.

Również w Czerwionce-Leszczynach pokażemy, jaki ślad w naszej pamięci, a zarazem w historii osiedla patronackiego odcisnęły kobiety. Spojrzymy zarówno na właścicielki obiektów przemysłowych i kobiety pracujące w tych zakładach, ale również na matki, dbające o ciepło domowego ogniska, wychowujące dzieci, a także na kobiety godzące wszystkie wymienione role.

„Zanim 9 czerwca spotkamy się podczas Industriady na osiedlu Familoków, aby poznać fascynujące historie kobiet z przeszłości, do tego wyjątkowego wydarzenia odliczamy przy udziale współczesnych kobiet. W jaki sposób? Codziennie, przez sto dni do Święta Szlaku Zabytków Techniki, prezentujemy na naszym facebookowym profilu zdjęcia kobiet wraz z ich krótkimi przesłaniami, skojarzeniami dotyczącymi kobiet i kobiecości” - wyjaśniają organizatorki akcji z Urzędu Gminy i Miasta w Czerwionce-Leszczynach.

Panie reprezentują różne środowiska - to przedsiębiorczynie, dziennikarki, nauczycielki, urzędniczki, sołtyski, harcerki, radne, gospodynie wiejskie, bibliotekarki, aktywistki.

„Uczestniczki akcji pozują z tabliczką na której interpretują słowa #KobietaTo. Codziennie na fanpageu miasta (www.facebook.com/gmina.czerwionka.leszczyny) prezentowana jest jedna kobieta z jej hasłem oraz krótka opowieść na temat bohaterki. Prezentujemy znane i mniej znane, ale na pewno warte odkrycia i zaprezentowania kobiety. Panie posiadają wyjątkowe pasje, doświadczenia życiowe, którymi chętnie się z nami dzielą. W tej sposób powstaje wyjątkowy dziennik poświęcony kobietom z naszej miejscowości. Dostajemy sporo zgłoszeń kobiet, ale również słów wsparcia i aprobaty dla tego nietuzinkowego działania promocyjnego” - wyjaśniają pomysłodawczynie i organizatorki akcji.

Lista stu kobiet z naszej miejscowości lub związanych z Czerwionką-Leszczynami nie jest zamknięta. Kobiety, które identyfikują się z tym działaniem, chciałyby wystąpić w kampanii promocyjnej Industriady i jej tegorocznego przesłania, zapraszamy do kierowania swoich zgłoszeń przez Facebooka lub kontaktując się z UGiM (adres e-mail: rzecznik.prasowy@czerwionka-leszczyny.com.pl).

Prezentujemy kolejne bohaterki, których zdjęcia zostały opublikowane w kolejnym czasie trwania akcji, tj. od 30 marca do 23 kwietnia.


Dla większości z nas nadszedł wyjątkowy czas świąteczny. Dziś Wielki Piątek. Dzień zadumy i refleksji. Na dwa dni, dzielące nas od Wielkanocnej Niedzieli, proponujemy Wam spotkanie z wyjątkowymi kobietami, siostrami służebniczkami NMP. Siostry prowadzą w Bełku Dom Pogodnej Starości, miejsce, gdzie choroba, trudy życia i obecność śmierci nabierają wyjątkowo łagodnego charakteru. To prawdziwe „sanktuaria człowieczeństwa, w których ludzi starych i słabych otacza się opieką”. Wspaniałą opieką. Już od progu tego domu czuć miłość, radość, energię, życzliwość i uśmiech. Wszystko za sprawą sióstr. Kobieta to służba - napisała Siostra Agnieszka, kolejna bohaterka naszej akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta. Siostra udowadnia to każdego dnia, pomagając potrzebującym, z uśmiechem dodaje, że pełni także rolę kucharki w Domu Pogodnej Starości, a kto kiedykolwiek widział ją na ...scenie, wie, że obdarzona talentem muzycznym, ma power, jak mało kto.
Służba nie dotyczy tylko życia konsekrowanego, jest wpisana w wiele zawodów. Lekarze, pielęgniarki, terapeuci, pracownicy socjalni każdego dnia także mierzą się z ludzkimi problemami, cierpieniem, strachem, opuszczeniem. Często, kiedy nie ma już nikogo innego, to oni służą dobrym słowem, ciepłym uśmiechem czy uściskiem dłoni.
„Nie martw się tak bardzo problemami, jakimi żyje świat, ale po prostu odpowiadaj na potrzeby konkretnych ludzi” mówiła Matka Teresa z Kalkuty, dodając, że nie jest ważne, co robimy, ani jak robimy, ale ile miłości wkładamy w nasze działania. Każdy może, nawet w najmniejszym stopniu, pomagać innym. Z tym przesłaniem zostawiamy Was dzisiaj, odliczając kolejne dni do INDUSTRIADY - pozostało ich tylko 71! 


Kontynuujemy, rozpoczęte spotkanie z wyjątkowymi kobietami, Siostrami Służebniczkami NMP, które prowadzą w Bełku Dom Pogodnej Starości
Dziś w ramach #KobietaTo jest z nami Siostra Maria. Osoba obdarzona niesamowitym ciepłem i spokojem. Siostra Maria napisała o duchowym macierzyństwie. Jesteśmy odpowiedzialne za innych - mówiła - naszą rolą jest pomoc, otaczanie opieką potrzebujących. Ofiarowanie im miłości, czułości, zainteresowania, naszego czasu. Chociaż DPS w Bełku istnieje od 2005 roku, to siostry zakonne są obecne w tym miejscu już ponad 100 lat. W 1908 roku powstał tu szpital dla chorych i ochronka dla dzieci. Ich budowa została zainicjowana przez Alfonsa i Alicję Lukas - ówczesnych właścicieli Bełku. Zakład oddano w użytkowanie Siostrom Służebniczkom Najświętszej Maryi Panny. Przez cały ten czas siostry pomagają przebywającym tam chorym, dzieciom i ubogim udowadniając, że w każdej wykonywanej przez nas roli i zawodzie możemy się spełniać - można być wspaniałą mamą, dobrym pracownikiem, zaangażowanym społecznikiem, świetnym sportowcem, czy niosącą pomoc potrzebującym siostrą zakonną. „Jeżeli coś kochamy, nie odczuwamy trudu” - mówiła św. Teresa od Dzieciątka Jezus. A do wyjątkowej- kobiecej INDUSTRIADY pozostało 70 dni.



Ogromnie się cieszymy, że możemy zaprezentować Wam Aleksandrę Badurę w ramach #KobietaTo #IndustriaJestKobieta. Ola pochodzi z Czuchowa, a dziś mieszka w Rzymie, gdzie prowadzi swoją firmę modową Badura Roma projektując i sprzedając luksusowe akcesoria.
To kariera w wielkim, światowym stylu, której bardzo serdecznie gratulujemy Oli. Jesteśmy z niej dumni, a Was zachęcamy do poznania kolejnej kobiety. 
Poniżej zamieszczamy fragment książki „Polacy we Włoszech. Stan aktualny, przemiany i perspektywy”:
Aleksandra Badura: Wierna tradycji i równocześnie bardzo kreatywna. Marzy o rzeczach wielkich i po prostu je realizuje. 
Aleksandra Badura przyjechała do Włoch w 2001 r. Po ukończonym w Gliwicach Wydziale Filologii Włoskiej, zrobiła zwrot o sto osiemdziesiąt stopni i rozpoczęła studia podyplomowe o profilu ekonomiczno-marketingowym w regionie Marche. Podejmowanie nowych wyzwań, odwaga i eklektyczność, to jej znaki rozpoznawcze. Jeśli dodać do tego pracowitość oraz ciągłą chęć nauki, nie zaskakuje miejsce, w którym znajduje się dzisiaj.
Pasję biznesu Badura odkryła na stażu uniwersyteckim w jednym z zakładów w Marche. W kolejnej firmie rozwinęła się już na tyle, że prowadziła negocjacje z kontrahentami z Dubaju, Libii, Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Maroka. Branże, w których pracowała były różne: oświetleniowa, budowlana, dekoratorska - w pracę w każdej z nich angażowała się z wielką determinacją, by jak najlepiej wykorzystać swoje umiejętności i dogłębnie poznać sektor.
Wybuch wiosny arabskiej sprawił, że współpraca Aleksandry z dotychczasowymi partnerami stała się mniej intensywna. Wtedy też wpadła na pomysł stworzenia marki luksusowych akcesoriów. Firma Badura powstała ostatecznie w 2012 r. Na pytanie jak przechodzi się od materiałów budowlanych, oświetleniowych i wnętrzarskich do skór i jedwabiu odpowiada, że dla niej to naturalne: „mam zdolności techniczne, projekt torebki czy projekt aranżacji wnętrz lub oświetlenia jest dla mnie taką samą pracą”.
Wejście w branżę modową nie stało się jednak ot tak. Jak tłumaczy Badura: „wychowałam się w rodzinie, w której panował kult rzeczy unikatowych. Mama i babcia nosiły ubrania szyte na miarę. Dlatego też od najmłodszych lat byłam przyzwyczajona do wizyt u krawca czy kuśnierza, do wyboru i dopasowywania materiałów. Tę rodzinną tradycję do noszenia rzeczy jedynych w swoim rodzaju Aleksandra chce przekazać swoim klientkom. Jak mówi: „my jako mała firma, jesteśmy w stanie zagwarantować im produkt, którego nie znajdą nigdzie indziej”.
Aleksandra jest perfekcjonistką, włącza się w każdy etap pracy w swojej kilkunastoosobowej firmie. „Jestem zawsze na pierwszej linii” - podkreśla z dumą. I tak, sama projektuje swoje torebki, robi ich pierwsze wykroje, wybiera skóry, dobiera zamki i nici. Jest aktywna również w kwestiach marketingowych: można ją spotkać w butiku w centrum Rzymu, w show - roomie w modnej części Mediolanu, na targach w Paryżu, a także na aukcjach charytatywnych w Londynie, gdzie wystawia swoje akcesoria. Uważnie śledzi też co piszą o niej najważniejsze włoskie i międzynarodowe magazyny modowe, jak Elle, Vogue, Grazia czy Wallpaper. Wyszukuje na wielkich galach modelki i aktorki noszące jej torebki na czerwonym dywanie.
Polka, która chce podbić świat mody w jej tradycyjnej kolebce i nie boi się rywalizacji z największymi projektantami? „Dlaczego nie?” - mówi Aleksandra Badura. Mój produkt łączy w sobie polską kreatywność i rzetelność oraz włoskie doświadczenie rzemieślnicze i najwyższej klasy materiały. „Mam nadzieję, że akcesoria Badura staną się któregoś dnia symbolem modowej doskonałości i będą przekazywane sobie przez kolejne pokolenia kobiet”.
Przypominamy, że wspólnie z setką kobiet odliczamy kolejne dni do INDUSTRIADY - a pozostało ich już 69! 


Kobieta to motor napędowy - napisała na tabliczce akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta, kolejna bohaterka Anna Duraj. Zgadzamy się z nią bezdyskusyjnie, bo na czym jak na czym, ale na motorach zna się doskonale. Anna Duraj jest założycielką i jednocześnie prezesem SMK Enduro Czerwionka . Co ciekawe, klub założyła dla ...swojej córki . Od samych początków działalności stowarzyszenia podopieczni pani Anny, startując w zawodach, zdobywają najważniejsze nagrody, pokonując swoich rówieśników nie tylko z Polski, ale i całej Europy.

Motor napędowy, motor działań - każdy z nas ma w życiu coś, co sprawia, że z chęcią rano wstajemy z łóżka. Dla jednych to rodzina, dla innych praca, dla jeszcze innych pasja, której poświęcają się bez reszty. Niektórzy mówią, że najlepszym motorem napędowym człowieka jest ciekawość, chęć odkrywania tego, co nieodkryte i poznawania tego, co nieznane. Często również o niektórych osobach - takich jak Pani Anna, mówimy, że sami w sobie są motorami napędowymi dla innych, udowadniając, że marzenia i cele można spełniać. „Pasja jest energią. Poczuj moc, która pochodzi ze skoncentrowania się na tym, co nas ekscytuje” - powiedziała kiedyś Oprah Winfrey, a my w ten świąteczny poniedziałek życzymy Wam odnalezienia własnych pasji i motoru napędowego. Do INDUSTRIADY pozostało już tylko 68 dni! Zapraszamy Was na Familoki, gdzie spotkacie się m.in. z panią Anną i SMK Enduro Czerwionka .



Kobieta to magia - napisała nauczycielka, wolontariuszka Sabina Laskowska w ramach akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta.
„Jest w nas coś niesamowitego, co wbrew wszelkim zasadom, daje nam siłę i moc. Najtrudniejsze doświadczenia życiowe nas nie łamią” - mówiła. Przyznajemy Sabinie rację, my jednak prezentujemy dziś tę wyjątkową kobietę bynajmniej nie za magiczne działania, ale za realną, ciężką pracę i ogromne zaangażowanie na rzecz potrzebujących zwierząt. Dla niej pasją jest pomaganie chorym i bezdomnym czworonogom. Swoją wieloletnią działalność na rzecz niechcianych kotów traktuje jako misję, bez której nie wyobraża sobie życia. Sabina - oprócz języka polskiego - uczy młodzież empatii i wrażliwości, jest "głosem tych, którzy nie mówią" (Fundacja Jestem Głosem Tych, Co Nie Mówią. ) Jej apele o pomoc nie pozostają więc wśród młodych ludzi bez echa. Młodzież z Szkoły Podstawowej nr 6 im. Stanisława Moniuszki w Czuchowie i Zespołu Szkół Energetycznych i Usługowych w Łaziskach Górnych dzięki niej podejmuje szereg działań na rzecz zwierząt i inaczej patrzy na świat. Sabina koordynuje także pracę wolontariuszy działających na rzecz zwierząt w Gminie i Mieście Czerwionka-Leszczyny i współpracuje z Punktem przetrzymań znalezionych psów w Czerwionce-Leszczynach.
Niestety, agresja wobec zwierząt jest nadal powszechnym zjawiskiem. „Każde uratowane stworzenie jest dla mnie ogromnym sukcesem” - mówi nasza bohaterka. Jej działania przynoszą realne zmiany, ale wciąż jest bardzo wiele do zrobienia. „Jeśli odpuszczę, krzywdy nie miną, każda zła i dobra historia, dotyczącą zwierząt, napędza mnie do działania”. Sabinie gratulujemy i dziękujemy za jej pracę.
A do INDUSTRIADY, pełnej kobiecych historii, pozostało już tylko 67 dni!



Kobieta to temperament - napisała na naszej tabliczce kolejna bohaterka akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta Klaudia Szostok. Klaudię z pewnością znacie z Centrum Informacji Turystycznej, działającego na osiedlu Familoków. To jednak nie wszystko - Klaudia aktywnie działa w Fundacji GaSzo, która wspólnie z KS Decor Bełk wygrała konkurs na prowadzenie Centrum Organizacji Pozarządowych w Czerwionce-Leszczynach. „Organizacje pozarządowe będą mogły skorzystać tu z doradztwa specjalistycznego, np. z porad prawnych czy księgowych oraz doradztwa ogólnego. Pomożemy też w pisaniu wniosków o dotacje” - mówi Klaudia.

Trzeba przyznać, że temperamentu Klaudii nie brakuje. Z zaangażowaniem i wielkim entuzjazmem godzi mnóstwo obowiązków i wciąż jest gotowa na nowe wyzwania. Dziś zakończymy cytatem innej pełnej temperamentu kobiety - Martyny Wojciechowskiej: 
„Nigdy nie odmawiaj zaproszenia. Nigdy nie opieraj się nieznanemu. Po prostu otwórz się na świat i napawaj przeżyciami. A jeśli się sparzysz? Cóż, trudno… Pewnie nie na darmo…” .
Przypominamy, że #StoKobiet odlicza do Industriady na Stulecie Praw Kobiet. Pozostało już tylko 66 dni! Bądźcie z nami 9 czerwca na Familokach, przedstawimy wiele pasjonujących kobiecych historii.

Dziś w ramach #KobietaTo #IndustriaJestKobieta towarzyszy nam Anna Gudzik, nauczycielka historii i języka polskiego z SP nr 5, autorka wielu książek, publikacji, która w wolnych chwilach maluje, haftuje, szydełkuje...bo kobieta to kreatywność! Ania towarzyszy nam w przygotowaniach Industriady na Familokach od pierwszej edycji. W tym roku nieoceniona jest jej pomoc przy sporządzaniu, specjalnie opracowywanych na Święto Szlaku Zabytków Techniki, historii kobiet, związanych dawniej z naszą miejscowością. Bo przecież Anna Gudzik specjalizuje się w przeszukiwaniu bibliotek, archiwów, kroniki parafialnych i wartościowych rozmowach z wiekowymi mieszkańcami. Jak twierdzi, oni bardzo często są źródłem wiedzy, której próżno szukać w starych dokumentach. A po co to wszystko? Ania jest autorką wielu publikacji, m.in. monografii Przegędzy i Czuchowa oraz redaktorką prac zbiorowych. W swoich książkach często porusza tematy nieznane, szuka ciekawostek i zawsze odnosi się do wydarzeń historii Polski i świata, lokując w tej przestrzeni czasowej wydarzenia lokalne. Zbiór materiałów do takich publikacji najczęściej zajmuje kilka lat. Ale Ania to „kompetentna i wnikliwa badaczka przeszłości”, jak napisano w recenzji jej najnowszej książki „Czerwionka. Zarys monograficzny” wydanej przez FHU Węgloton Polecamy Wam to wydawnictwo i - oczywiście - zapraszamy na Industriadę 9 czerwca. To już za 65 dni!.



Kobieta to taniec napisała na naszej tabliczce kolejna bohaterka akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta Urszula Lawnik. Pani Urszula od 30 lat pracuje w Szkole Podstawowej nr 3, jest ławnikiem w Sądzie Pracy w Rybniku i sekretarzem w Związku Nauczycielstwa Polskiego w Czerwionce-Leszczynach. W natłoku tych wszystkich zajęć znajduje także czas na swoją pasję - taniec. Stał się dla niej skutecznym sposobem na odreagowanie stresu, spalenie zbędnych kalorii, rozwijanie swoich umiejętności ruchowo-tanecznych oraz wyrażenie samej siebie. Brzmi wspaniale, prawda? Taniec według osób zajmujących się nim zarówno profesjonalnie, jak i amatorsko pozwala być sobą, otwiera na potrzeby swoje i innych, pozwala odnaleźć w trudnych chwilach nadzieję i zaczynać wszystko od nowa. Uczy także odwagi - żeby zatańczyć publicznie, trzeba przełamać własne uprzedzenia, a także strach przed niezrozumieniem, wyśmianiem i brakiem doskonałości. „Brak perfekcji jest piękny, szaleństwo jest geniuszem i lepiej być absolutnie niedorzecznym niż absolutnie nudnym” - mówiła Marylin Monroe, i z tym przesłaniem Was zostawiamy dzisiaj, żebyście potrafili w życiu znaleźć to, co będzie dawać Wam satysfakcje i wywoływać uśmiech na Waszej twarzy. Tymczasem kontynuujemy nasze odliczanie do INDUSTRIADY - to już za 64 dni!


Kobieta to chaos, napisała przewrotnie nasza dzisiejsza bohaterka Katarzyna Grzegorzek w ramach akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta. „Kiedy pracuję, mam chaos w głowie, natłok myśli i koncepcji, z których powoli wyłania się konkretna wizja” - wyjaśniała. Do bólu perfekcyjna wizja, dodajmy. Bo Pani Kasia, jako kierownik i choreograf obsypanej nagrodami Zygzak Formacja Taneczna nie dopuszcza chaosu na scenie. 
Kierowany przez nią zespół jest laureatem tak wielu nagród i wyróżnień, że zabrakłoby miejsca, aby je tutaj wyliczyć. Ponad 130 razy stawał na podium konkursów, festiwali tańca, oraz imprez mistrzowskich. Jest zdobywcą wielu medali Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata Mażoretek. Od początku istnienia przez zespół przewinęło się prawie ... 600 osób. A wiele z obecnych członkiń zespołu, to już drugie pokolenia tancerek w Zygzaku!
W maju ubiegłego roku Formacja Taneczna Zygzak obchodziła jubileusz 25-lecia swojego istnienia. Od dnia założenia kierownikiem i choreografem zespołu jest Katarzyna Grzegorzek. Naszej bohaterce gratulujemy sukcesów i życzymy kolejnych wspaniałych przemian chaosu w złoto, tak, jak tylko ona to potrafi.
I niech Pani Kasia będzie dla nas inspiracją, by chaos, w którym trudno odróżnić rzeczy ważne od nieistotnych, który nas czasem przygniata, pozwalał się ujarzmić.
Pani Kasia ze swoim zespołem towarzyszyła nam także podczas Inustriady. A do tegorocznego Święta Szlaku Zabytków Techniki pozostało już 63 dni!



„Każdy z nas jest tu nie bez przyczyny. Wierzę w to, że jednym z powodów jest możliwość przekazywania ludziom małych pochodni, które pomogą im znaleźć wyjście, gdy zagubią się w ciemności” - Whoopi Goldberg. Przekazywaniem tych metaforycznych małych pochodni zajmuje się zawodowo nasza dzisiejsza bohaterka akcji #KobietaTo w ramach #IndustriaJestKobieta Celina Cymorek, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Czerwionce-Leszczynach. Twarda sztuka. A przy tym empatyczna i wrażliwa optymistka. To chyba idealny miks cech niezbędnych do tej pracy.
Musi mieć wiele siły, by działać i wspierać innych. 
Czy są wśród nas twarde sztuki? Zapewne tak, więc my dziś, niedzielnego słonecznego poranka, zachęcamy Was, by udzielić odrobiny swej mocy innym. Bliskim, znajomym, rodzinie, innej kobiecie. Może jest to dobry dzień, by zadzwonić do mamy, siostry, babci, przyjaciółki sprzed lat…Wesprzeć kobiecą moc poprzez bycie. Dużo ciepła dla Was!
Celina Cymorek nie szczędzi także swojej energii dla kobiecej Industriady na Familokiach. Pracownicy OPS-u przygotowali dla Was, jak co roku, moc różnorodnych atrakcji m.in. escape room! Już w maju ujawnimy Wam scenariusz tego wydarzenia!



Witajcie w nowym tygodniu. Dziś o emocjach za sprawą Anna Stachowiak. „Na świat patrzę przez różowe okulary, ale jestem jednocześnie osobą bardzo wrażliwą, uczuciową, nie wstydzę się emocji” - deklaruje nasza bohaterka. Ania, związana całe życie z Dębieńskiem, dwa lata temu, za sprawą emocji, wyjechała do Szamotuł, gdzie pracuje, jako instruktor teatralny. 
Ale tęsknota za Śląskiem daje o sobie znać. „Rodzinna miejscowość jest mi bardzo bliska, ciągle obserwuję fanpage Czerwionki-Leszczyn, sprawdzam, co tutaj słychać i bardzo zainteresowała mnie akcja #KobietaTo w ramach #IndustriaJestKobieta. Mój mąż pochodzi z innych stron kraju, ale szybko stał się fanem Śląska, uwielbiamy atmosferę moich rodzinnych stron i kiedy tylko możemy, wracamy tutaj” - opowiada Ania. 
I choć sama pięknie śpiewa i niejeden z Was miał zapewne okazję podziwiać jej występy, obecnie wspiera karierę męża i po występie Adama Stachowiaka w The Voice of Poland kibicuje mu, w nabierającej bardzo dużego tempa, karierze ogólnopolskiej. 
Anię możecie także zobaczyć w najnowszym teledysku Adama Stachowiaka do piosenki „Utopieni”, która też opowiada o emocjach https://www.youtube.com/watch?v=6k3C2ZhCnZk
A my dziś z Anią śpiewająco odliczamy do Industriady. To za 61 dni.



Kobieta to dom - napisała na naszej tabliczce Agnieszka Rybka, kolejna bohaterka akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta, z którą spotkamy się już 9 czerwca, podczas INDUSTRIADY na stoisku Biblioteki Publicznej w Czerwionce-Leszczynach, gdzie jak co roku czekać będzie na was moc atrakcji.
Dom. Miejsce do którego wszyscy wracamy po szkole i pracy, gdzie świętujemy swoje sukcesy i opłakujemy porażki, bo to w domu właśnie czujemy się bezpieczne. „To kobiety tworzą dom, najczęściej godzą bycie matką i żoną z pracą i spełnianiem się zawodowo - a to przecież nie wszystko” - mówi Agnieszka. Przypominamy, że prowadzenie domu to nie tylko pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie, ale także planowanie domowego budżetu, nasz wkład w ten budżet oraz, a może przede wszystkim, tworzenie atmosfery miejsca, do którego my i nasi najbliżsi będziemy wracać wspomnieniami przez długie lata.

„Każda kobieta, która rozumie problemy związane z prowadzeniem domu, będzie bliżej do zrozumienia problemów związanych z prowadzeniem kraju” - mówiła Margaret Thatcher i udowadniała, że nie ma w tym ani odrobinę przesady. I dzisiaj zostawiamy was właśnie z takim przesłaniem - każda z nas może z powodzeniem realizować wszystkie swoje cele - skoro radzimy sobie doskonale z prowadzeniem domu, to z czym sobie nie poradzimy?

Do INDUSTRIADY tymczasem pozostało 60 dni - my więc kontynuujemy nasze odliczanie.



Kobieta to sekret - napisała na tabliczce Agnieszka Ganiek, dzisiejsza bohaterka akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta. Agnieszka, kolejna pełna energii i entuzjazmu osoba, aktywnie działa w fundacji GaSzo, która wygrała konkurs na prowadzenie Centrum Organizacji Pozarządowych w Czerwionce-Leszczynach. A oficjalna inauguracja działalności COP-u już dzisiaj!

Sekret. Coś, czym nie zawsze chcemy dzielić się z całym światem, a raczej zostawić dla siebie i wąskiego grona najbliższych nam osób. Miejmy swoje sekrety, niech będą naszą obronną tarczą w życiu. Sekretem może być siła, wrażliwość, a także - charakterystyczna dla naszej bohaterki - możliwość realizowania się nie tylko w roli rodzinnej, ale również w wielu innych - zawodowej, społecznej, artystycznej. Każda nasza działalność wzmacnia i stanowi osłonę przed niespełnieniem.

My z kolei, aż do 17 maja w sekrecie musimy trzymać program tegorocznej Industriady, a do tego wydarzenia pozostało 59 dni! Zachęcamy Was również - jeżeli znacie kobiety, które warto zaprezentować w ramach naszej akcji, napiszcie nam o nich, chętnie je poznamy.



Kobieta to ciepło rodzinne napisała Pani Maria Mazur Przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich z Przegędzy. Pani Maria to kolejna bohaterka akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta, na której doświadczeniu i życiowej mądrości możemy polegać.

Ciepło rodzinne - jedyne, wyjątkowe, kojarzące się nam nierozerwalnie z domem. Marzeniem każdego jest stworzenie wyjątkowego, ciepłego domu, do którego wszyscy domownicy chętnie będą wracać. Takie miejsce tworzą rodzinne zwyczaje, tradycje pielęgnowane przez długie lata, długie rozmowy z kubkiem herbaty w ręku, uśmiechy wymieniane bez powodu oraz wyjątkowa i niepowtarzalna atmosfera, którą tworzą wszyscy domownicy. „Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem” - tyle pisarka Agnieszka Kacprzyk, my zaś życzymy Wam po prostu tego, aby każdego dnia doceniać domowe, rodzinne ciepło. Do INDUSTRIADY pozostało już 58 dni!



Kobieta to zaradność - napisała na tabliczce Marta Tarajko, kolejna bohaterka naszej akcji #KobietaTo w ramach #IndustriaJestKobieta. Marta łączy studia, pracę i pasję podróżowania, była z nami podczas ubiegłorocznej INDUSTRIADY, angażuje się również jako wolontariuszka w Szlachetnej Paczce. „Upadłaś? Wstań! Popraw koronę - i idź dalej!” - to jej motto i chyba zgodzimy się, że takie nastawienie pomaga w radzeniu sobie z codziennymi mniejszymi i większymi rozczarowaniami.

„Radzimy sobie ze wszystkim - bo kobiety takie są!” - mówią często nasze bohaterki, podczas krótkich rozmów przy fotografowaniu. Dom, praca, bliscy - znajdujemy dla nich czas każdego dnia, a często - tak jak Marta - otwieramy nasze serca również na pomoc innym i działalność charytatywną. Jesteśmy gotowe na nowe wyzwania i możliwości. A ewentualne niepowodzenia, staramy się traktować jako lekcje, z których wyciągamy wnioski. Co, oczywiście, wcale nie jest takie łatwe

„Żyjesz tylko raz. Ale jeśli będziesz żyć dobrze, ten jeden raz w zupełności wystarczy” - mówiła Mae West. My tymczasem, z kobietami, kontynuujemy odliczanie do kobiecej INDUSTRIADY - pozostało już tylko 57 dni!



Kobieta to opowieść - napisała na tabliczce Paulina Błażyca, kolejna bohaterka akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta. Paulina to kolejna utalentowana młoda osoba - autorka projektu Dinopowieści, więc opowieści to jej specjalność.

Dinopowieści to inicjatywa Pauliny, która wystartowała na początku marca. Jest to projekt społeczny, który ma promować czytelnictwo i rozwijać kreatywność - nie tylko wśród dzieci, ale i wśród ich rodziców, zwłaszcza tych, których trzeba „zarazić” czytaniem. „Dinopowieści opowiadają historie ludzi. Piszę do kogoś, albo nawet zaczepiam kogoś na ulicy i proszę go, aby opowiedział mi coś o sobie, opowiedział swoją historię i na podstawie tych informacji, tworzę kolorowe i interesujące bajki, których bohaterami są dinozaury, które wbrew pozorom nie wyginęły” - mówi Paulina o swoim projekcie. Wszystko zaczęło się tak naprawdę od obrazków dinozaurów, które nasza dzisiejsza bohaterka rysowała w małym notesie, każdemu z nich nadawała imię i konkretne cechy. Z tego małego zeszytu, wypełnionego kolorowymi obrazkami, powstał wielki projekt, który cały czas się rozrasta. Co mają wspólnego małe dzieci dzieci i wielkie dinozaury? Chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się, że nic, Paulina szybko zaprzecza: „Właśnie o to chodzi - pokazać dzieciom, że na początku jest wielki strach przed okropnymi dinozaurami, a później okazuje się, że to są bardzo miłe zwierzęta, z którymi można się zaprzyjaźnić. To doskonały przykład, który uczy dzieci, że z lęków się wyrasta, z biegiem czasu wydają się zupełnie małe i nieistotne, więc najmłodsi nie powinni się niczego bać i obawiać, że sobie nie poradzą”. I tego Wam życzymy przede wszystkim - odwagi, żeby każdego dnia pisać swoje własne opowieści, które tworzą historię naszego życia. Najlepiej, aby te opowieści snuć z bliskimi nam osobami, bo jak mówi bohater jednego z opowiadań Pauliny: „Jeśli będziemy razem, nic złego nas nie spotka. Nieważne, na który koniec świata zawędrujemy - zawsze odkryjemy go z najpiękniejszej strony”. A z Pauliną spotkamy się już za 56 dni podczas INDUSTRIADY na Familokach, na którą serdecznie Was zapraszamy.


W niedzielny poranek proponujemy Wam spotkanie z kolejną wyjątkową kobietą. Izabela Grajner-Partyka do naszej akcji #KobietaTo w ramach #IndustriaJestKobietą pozowała w Nowym Jorku, gdzie mieszka i pracuje. Pochodząca z Czerwionki-Leszczyn bohaterka jest śpiewaczką, dyrygentem chóru Angelus, pedagogiem, solistką profesjonalnego kameralnego chóru i od lat z sukcesem koncertuje w najważniejszych i najbardziej prestiżowych salach koncertowych na terenie całego świata.
Z wielkim sentymentem mówi o swojej rodzinnej miejscowości i co roku ją odwiedza.
Więcej o Pani Izabeli możecie przeczytać tutaj: https://www.kurierplus.com/2018/01/5158/muzyka-pochlania-mnie-bez-reszty/ Polecamy!
A my bardzo dziękujemy naszej bohaterce za dołączenie do naszej akcji.
Do Industriady pozostało 55 dni. Zapraszamy na Familoki 9 czerwca.



Kobieta to nauka, napisała Joanna Pisarska - pedagog, psycholog oraz nauczycielka Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Gliwicach, oczywiście nasza mieszkanka. 
Do akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta Panią Joannę zgłosiła córka - Katarzyna, która twierdzi, że odkąd pamięta, jej mama zawsze się uczy. Najpierw były to studia pedagogiczne, potem podyplomowe, następnie psychologiczne i obecnie trwające kolejne podyplomowe, a także liczne szkolenia, kursy i konferencje. “Moje ustawiczne kształcenie zostało poniekąd wymuszone niestabilną sytuacją zawodową a także chęcią zmiany i poszukiwaniem siebie. Z czasem stało się częścią mojego życia” - wyjaśnia Pani Joanna.
Nasza bohaterka udowadnia, że można z powodzeniem połączyć liczne obowiązki rodzinne i zawodowe z ciągłym kształceniem się, bo jak sama twierdzi - wystarczy tylko chcieć.

„Gdy podejmowałam pierwsze studia, byłam pewna obaw, czy podołam nauce, czy pogodzę nową rolę z życiem rodzinnym i zawodowym. Postanowiłam jednak spróbować. Lepiej żałować, że coś się nie udało, niż mieć do siebie pretensje, że się nie spróbowało. Ważna jest dyscyplina, samozaparcie, a także optymizm i wiara w to, że osiągnie się cel. Dlatego - kobiety - realizujcie swoje marzenia, a one zaprowadzą Was dalej niż wyobraźnia!” - to przesłanie, które Pani Joanna pragnie przekazać wszystkim kobietom, podkreślając, że chociaż podążanie za marzeniami nie jest łatwe, to jednak zawsze jest to trud, który warto podjąć. A my jesteśmy dumne z wszystkich naszych bohaterek i kontynuujemy odliczanie do tegorocznej kobiecej INDUSTRIADY na Familoki - pozostało 54 dni!



Za oknem pochmurno i deszczowo. Może to dobry dzień na refleksję i lekturę. Dziś w ramach akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta towarzyszy nam Pani Eugenia Sekuła, która wprowadza w fascynujący świat literatury młodszych i starszych mieszkańców, kierując bełkowską filią Biblioteki Publicznej. 
Kierowanie bilioteką, w czasach, gdy słupki czytelnictwa spadają, jest nie lada wyzwaniem. Dlatego wciąż poszukuje się nowych rozwiązań, pomysłów, projektów, które przyciągną mieszkańców w mury placówki. Nie bez znaczenia jest także osoba samej bibliotekarki. Ciepła, życzliwa, serdeczna Pani Eugenia sprawia, że biblioteka w Bełku nie ma powodów do narzekań. 
Znamy takie osoby, których ciepło i życiowa mądrość przyciąga. A spotkanie z nimi, to dla nas radość i emocje, porównywalne ze otwarciem ulubionej książki. Rozmowa z nimi jest często najcenniejszą lekcją. I takich osób na Waszych ścieżkach życiowych Wam dziś życzymy, odliczając do Industriady, na której nie zabraknie również naszych pań bibliotekarek.

To już za 53 dni. Zapraszamy!

Dziś w ramach akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta przedstawiamy kolejną niezwykłą bohaterkę! 
Trwa niebieski kwiecień - miesiąc świadomości autyzmu. Zazwyczaj wiele uwagi (choć czy wciąż wystarczająco wiele?) poświęca się w tym czasie osobom dotkniętym autyzmem, genezie autyzmu, objawom, sposobom terapii. Uwrażliwia się na potrzeby dzieci ze spectrum autyzmu. Tymczasem, mało mówi się o opiekunach osób dotkniętych autyzmem - rodzicach. Jacy są, jak sobie radzą, skąd czerpią siłę? Małgorzata Salamon jest przede wszystkim wspaniałą mamą. Ma trójkę uroczych szkrabów - Filipka, Maję i Tymka. U Filipa zdiagnozowano spektrum zaburzeń autystycznych tzw. ASD. To nazwa grupy schorzeń obejmującej autyzm, który wiąże się z problemami rozwojowymi dziecka w trzech obszarach: trudności społeczne, trudności językowo-komunikacyjne oraz trudności związane z zachowaniem i działaniem wyobraźni. Autyzm jest ciężkim i trudnym do rozpracowania przeciwnikiem i to on decyduje w głównej mierze o blaskach i cieniach życia całej rodziny. Dzięki uczestnictwu w każdych kolejnych terapiach, Filip i jego rodzice starają się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. 
O czym może marzyć mama walcząca o swoje dziecko? By usłyszeć pierwsze słowo syna, by ujrzeć jego reakcję na uśmiech, by było zadowolone, bezpieczne, by nikt go nie krzywdził… „Każdy mały sukces dziecka, to dla mnie ogromna radość” - mówi Małgosia. To pełne wyzwań i trudów macierzyństwo, ale rodzice Filipa stawiają czoła autyzmowi w spektakularny wręcz sposób. Kto z Was nie słyszał o wspaniałej akcji Filipowe Kilometry ? Salamonowie porwali do niej całą Polskę! Nie tylko walczą dla Filipa, ale robią doskonałą robotę w obszarze edukacyjnym. I nie sposób zacytować Małgosi, która podczas fotografowania powiedziała spontanicznie, ale te słowa mają wielką moc i wiele mówią o nas, kobietach: „Mój mąż, Dawid - pomysłodawca akcji Filipowe Kilometry - on jest w naszym związku od marzeń i od rzeczy wielkich, ja w tym czasie ogarniam rzeczywistość”.
Małgosi życzymy wielu powodów do radości! A Wam, oczywiście, przypominamy o kobiecej Industriadzie 9 czerwca na Familokach.


Dziś duże słowo. Kobieta to dobro, napisała na naszej tabliczce Urszula Tic, Przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich ze Stanowic. Pani Urszula to kolejna bohaterka naszej akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta, która dzieli się z nami swoimi przemyśleniami na temat kobiet i kobiecości. 

Czym jest dobro? Każdemu z nas kojarzy się z czymś innym, i każdy z nas definiuje je w inny sposób. Dla większości z nas związane jest z bezinteresownością, wrażliwością, chęcią pomocy i uczciwością. Jest dla nas cechą osoby, która nie jest w stanie celowo wyrządzić komuś krzywdy lub sprawić przykrość. Dobra osoba to taka, która nade wszystko przekłada szczęście drugiej osoby, akceptuje i rozumie wybory innych i potrafi z nimi rozmawiać. Nic dziwnego, że w sytuacji, w której ktoś poprosiłby nas o wskazanie dobrej osoby w naszym życiu, większość z nas, bez wahania, wymieniłaby dwie - Mamę i Babcię. To właśnie z nimi jako dzieci spędzamy najwięcej czasu i to one pokazują nam świat i uczą się po nim poruszać. Albert Schweitzer, zdobywca Pokojowej Nagrody Nobla, zapytany kiedyś o dobro, stwierdził, że tak samo „jak słońce topi lód, tak dobroć usuwa nieporozumienia, nieufność i wrogość”. Życzymy Wam więc nie tylko, jak najwięcej dobrych ludzi wokół siebie, ale także poszukiwania tego dobra w Was samych.

My tymczasem kontynuujemy odliczanie do INDUSTRIADY - pozostało do niej już tylko 51 dni!

Dziś z ważnym hasłem i przesłaniem towarzyszy nam Iwona Szura. Przedsiębiorczyni, członkini Koła Gospodyń Wiejskich w Czuchowie, ale przede wszystkim promienna i pełna energii kobieta.

„Wiara w siebie nie raz ratowała mnie z opresji. Wiele przeszłam i choć było mi ciężko, nie poddawałam się. Wytyczam sobie cele i do nich dążę, nie boję się wyzwań. Dziś czuję się mocna i pełna energii. Wiara w siebie, to już połowa sukcesu” - zaznacza Pani Iwona.

To zaskakujące jak mało wierzymy w siebie i jak mocno deprecjonujemy swoje silne strony, albo też nie dostrzegamy ich wcale. Tymczasem, brak wiary w siebie może zniszczyć nawet największy potencjał. Jak podkreślają psychologowie, nasza relacja z samą sobą jest podstawową, a zarazem najważniejszą, jaką budujemy w życiu. Od tego, jak traktujemy siebie, zależy to, w jaki sposób będziemy budować relacje z innymi. Wierzmy w siebie i w swoje marzenia. Słonecznego dnia!

My tymczasem kontynuujemy odliczanie do kobiecej INDUSTRIADY - pozostało już tylko 50 dni!



Kobieta to rozwój, napisała na tabliczce Beata Bujoczek kolejna bohaterka naszej akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta. Beata pracuje w Centrum Organizacji Pozarządowych w Czerwionce-Leszczynach, oprócz tego studiuje i - zgodnie z tym co napisała - stawia na własny rozwój.

Niektórzy twierdzą, że rozwój to ciągłe poszukiwanie i nie sposób się z tym nie zgodzić. Staramy się wyznaczać sobie coraz to nowe cele, jesteśmy otwarci na nowe zadania, informacje i poszerzenie swoich kompetencji. Rozwój nie jest łatwy, wymaga od nas zaangażowania, pewnej systematyczności, czasu, a także wysiłku. Nie chodzi przecież o to, żeby robić tylko rzeczy łatwe i nie wymagające żadnego zaangażowania. Wręcz przeciwnie! „Zawsze starałam się robić rzeczy, na które nie byłam gotowa. Myślę, że w ten sposób się rozwijasz. Gdy pojawia się myśl „Wow, nie jestem pewna, czy jestem w stanie to zrobić”, to właśnie ten moment, kiedy możesz zrobić coś więcej i pokonać kolejne ograniczenie” - powiedziała w jednym z wywiadów Marissa Mayer, wieloletnia wiceprezes w firmie Google. Poszukujmy więc drogie Panie, poszerzajmy swoje horyzonty i wychodźmy naprzeciw nowym wyzwaniom.

My tymczasem kontynuujemy odliczanie do kobiecej INDUSTRIADY - pozostało 49 dni!

 

Przed nami kolejny piękny dzień z promienną, pełną energii kobietą. Poznajcie bliżej Annę Chwołkę która dołączyła do akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta. 

chAnia, z pasją i zaangażowaniem fotografuje, projektuje ogrody i tworzy kompozycję florystyczne. Jest autorką, pełnego inspiracji, bloga http://lecewkulkiwdomuiwogrodzie.blogspot.com/ Warto zajrzeć i się zachwycić! 
Ania podkreśla, że w życiu zawodowym i osobistym kieruje się zasadą: „Wszystko, co w ogóle warto robić, warto robić porządnie”.
W każdej dziedzinie przywiązuję wagę do oryginalności i estetyki. Stale szuka nowych rozwiązań.
Stara się, by jej prace cechowała prostota, świeżość, niepowtarzalny klimat, a w przypadku projektów ogrodów również funkcjonalność.
W pogodni za spełnieniem marzeń, pozwalających połączyć pracę zawodową z radością tworzenia, założyła swoje studio - miejsce, w którym spotykają się doświadczenie, wielokierunkowe zainteresowania oraz miłość do natury. Niech sukces i energia Ani inspiruje nas do wiary w nasze marzenia i poszukiwanie właściwej ścieżki życiowej!

A na spotkanie z wyjątkowymi bohaterkami z przeszłości i teraźniejszości zapraszamy Was podczas INUSTRIADY 9 czerwca na Familokach - pozostało 48 dni!

 

Dziś, w ramach akcji #KobietaTo #IndustriaJestKobieta, proponujemy Wam spotkanie z Janiną Bindą.
Radna, uśmiechnięta, zaangażowana i pełna pomysłów nauczycielka Przedszkola nr 6 "Pod Jarzębiną", instruktorka ZHP. Za swoją społeczną pracę w harcerstwie Pani Janina otrzymała szereg odznaczeń państwowych i branżowych. 
Nasza dzisiejsza bohaterka zaskoczyła nas swoim hasłem na tabliczce. To najdłuższy z dotychczasowych opisów, stanowi on tytuł powieści o wyjątkowych kobietach XIX wieku - „Nawet szarość jaśnieje”. Pani Janka przy okazji zachęca nas do odkrycia, opisanej w książce, postaci „Wielkiej Kobiety Śląska”, „Śląskiej Samarytanki” Marii Luizy Merkert, której sensem życia stała się pomoc chorym, biednym i opuszczonym. 
Warto sięgnąć po te lekturę, tym bardziej, że dziś obchodzimy Światowy Dzień Książki.

A na spotkanie z wyjątkowymi bohaterkami z przeszłości i teraźniejszości zapraszamy Was podczas INUSTRIADY 9 czerwca na Familokach - pozostało 47 dni!

Podobne wiadomości:

top_baner
do góry