Strona główna/Urząd/Aktualności/Gminne służby z pomocą bezdomnym

Gminne służby z pomocą bezdomnym

Aktualności 24 Stycznia 2013

Nadeszły dotkliwe mrozy. Pracownicy OPS - u oraz Straży Miejskiej codziennie sprawdzają miejsca, w których mogą przebywać osoby bezdomne lub potrzebujące pomocy. Odwiedzają ogródki działkowe, lasy, altany. Bywa, że osoby bezdomni szukają schronienia także w pustostanach. 

Ofiarami mrozów są głównie bezdomni, którzy w szczególny sposób cierpią z powodu nadejścia zimy. W tym trudnym czasie, szukają schronienia w altankach, na terenie ogródków działkowych czy w pustostanach. Pracownicy OPS-u oraz Straży Miejskiej, sprawdzają tego typu miejsca i, jeśli zastaną w nich osoby bezdomne, każdorazowo proponują im przewiezienie do ośrodków, w których jest ciepło, gdzie mogą zjeść gorący posiłek i przetrwać najtrudniejsze dni w sprzyjających warunkach. 
Dziś o poranku temperatura wynosiła minus siedem stopni. Objazd rozpoczęto od ul. Polnej w Leszczynach, dalej sprawdzono ogródki działkowe "Pod dębami". 
"Wiemy, że tutaj mieszka jeden mężczyzna. Podczas poprzedniej wizyty pracowników poprosił tylko o ciepły koc. Nie jest klientem OPS-u, ma dochody- otrzymuje emeryturę" - wyjaśnia Wioletta Nieścier, pracownik socjalny OPS w Czerwionce-Leszczynach.
Z daleka dostrzegamy dym unoszący się z komina. "Jest mi ciepło. Mam jeszcze trzy worki węgla. Póki co, radzę sobie i nie chcę iść do schroniska" - zaznacza mężczyzna.
Pracownik Straży Miejskiej Jacek Korus przekazuje informacje na temat numerów telefonów, na jakie w razie potrzeby można dzwonić, aby uzyskać pomoc. Wspólnie z W. Nieścier ostrzegają mężczyznę przed zagrożeniami wynikającymi z braku posiadania odpowiedniego schronienia w czasie mrozów.

Na terenie dzikich działek niedaleko KS Piast Leszczyny przebywa mężczyzna z kobietą. Niestety na furtce prowadzącej do altany, w której zamieszkali znajduje się kłódka. "Pani była krótki czas w schronisku, ale opuściła je. Wiemy, że ci ludzie nie życzą sobie naszych wizyt, przeganiają nas. Musimy jednak sprawdzać to miejsce i staramy się zachęcać do troski o własne życie i zdrowie" - wyjaśnia W. Nieścier. 
Jak dodaje - podczas tegorocznej zimy na terenie gminy nie odnotowano przypadków śmierci przez wychłodzenie lub poważnych uszczerbków na zdrowiu spowodowanych niską temperaturą. "Na wszystkie zgłoszenia reagujemy natychmiast. Stale kontaktujemy się z osobami, które być może dziś nie chcą naszej pomocy, ale jutro mogą już bez niej sobie nie poradzić" - wyjaśniają pracownicy. 

Kolejny mieszkaniec altanki na działce na widok oznakowanego samochodu wychodzi nam naprzeciw. Podpisuje oświadczenie, że został poinformowany o możliwości skorzystania z umieszczenia go w schronisku i nie zgadza się na zaproponowaną pomoc. 
"Ten mężczyzna korzysta z zasiłku stałego i gorących posiłków wydawanych codziennie przez OPS. Cały rok mieszka w tym miejscu"- dodaje W. Nieścier.
Odwiedzamy także kolejnego mężczyznę, który zaznacza, że jest mu dobrze. Nie potrzebuje pomocy. Jak opowiada - codziennie rano ktoś przynosi mu jedzenie.
Idziemy dalej. W lichej altance przebywa mężczyzna z kobietą. Oni także korzystają z ciepłych posiłków wydawanych przez OPS. Podpisują oświadczenie, że nie wyrażają zgody na umieszczenie ich w schronisku i szybko zamykają za sobą drzwi.

W Książenicach odwiedzamy mężczyznę, który zamieszkał w przyczepie campingowej.
Utrzymuje się z renty. Odwiedziny służb gminnych wyraźnie sprawiają mu radość. Zaprasza do środka. Z entuzjazmem pokazuje swoje mieszkanie. Opowiada, że będzie dziś naprawiał kuchenkę mikrofalową, którą ktoś mu podarował. "Jakoś zleci mi dzień"- dodaje. Nie chce jednak pomocy, ani umieszczenia go w schronisku.
W Przegędzy udajemy się do 72 -letniego mężczyzny. Mieszka w budynku, którego stan techniczny stanowi zagrożenie dla życia. "Nigdzie nie pójdę. Nie opuszczę ojcowizny" - mówi stanowczo.

"Sołtys Szczejkowic zadzwonił do nas po interwencji jednego z mieszkańców sołectwa, którzy zauważył, że w małej altance tuż przy lesie przebywa najprawdopodobniej jakiś bezdomny. Musimy sprawdzić to miejsce" -wyjaśnia J. Korus.
Drzwi małej altanki są otwarte, na półce znajdujemy niedojedzoną konserwę. Nie ma żadnych świeżych śladów na śniegu. "Wrócimy tu jutro. Może kogoś zastaniemy" - dodaje J. Korus.

Odwiedzamy także mieszkańców ogrodów działkowych w Czerwionce. Prowizoryczne, nieszczelne schronienia w jakich przebywają nie przekonują ich do skorzystania z pomocy. 
Sprawdzamy ciepłociąg przy czerwieńskim Tesco. "Kilka tygodni temu znaleźliśmy tam mężczyznę, którego skierowaliśmy do schroniska" - mówi W. Nieścier.
Przy ul. Młyńskiej w Czuchowie obok hotelu czynszowego znajduje się pustostan. 
Z jednego z okien widać dym. Pracownicy nawołują. Wychodzi dobrze im znany mężczyzna. Ma 52 lata. Opowiada, że pochodzi z Mazur, pracował kilka lat na kopalni, potem w Zakładzie Odsalania Wód Dołowych. "Życie ułożyło mi się tak a nie inaczej. Co zrobić - rozkłada ręce. - Nie chcę być od nikogo zależny. Dziś, na przykład, zjadłem już ciepły posiłek – ugotowałem fasolkę. Mam dwie ręce. Jestem uczciwy. Nie piję wódki, ani wina. Czasem coś zarobię i jakoś żyję".
Pracownicy przekonują mężczyznę do zarejestrowania w Urzędzie Pracy, skorzystania z ciepłych posiłków wydawanych w Czerwionce. "Może macie rację. Praca by mi się przydała. Mógłbym zacząć godnie żyć" - mówi na koniec.

Apelujemy, aby w przypadku zauważenia osoby bezdomnej bądź nieporadnej życiowo, która może potrzebować pomocy, kontaktować się odpowiednimi służbami:

OŚRODEK POMOCY SPOŁECZNEJ 
Czerwionka, ul. 3-go Maja 36b
tel. 32 43-12-039

KOMISARIAT POLICJI
Czerwionka, ul. 3-go Maja 40
tel. 32 43-91-710, 997
służby ratownicze 112

STRAŻ MIEJSKA
Czerwionka, ul. Dr. Rostka 7
tel. 32 43-11-928, 986

Informację o możliwościach pomocy w zakresie noclegu i wyżywienia można uzyskać dzwoniąc na całodobowy bezpłatny numer 800 100 022.

top_baner
do góry