Strona główna/Urząd/Aktualności/Duże serce – małemu sercu – relacja z wydarzenia

Duże serce – małemu sercu – relacja z wydarzenia

Aktualności 20 Września 2011

W minioną sobotę Park Leśny w Leszczynach zamienił się w bajkową krainę mieniącą się kolorami. Statek piracki, ogromna zjeżdżalnia – tygrys, szesnastometrowa gąsienica - tunel, bungee, magiczne sztuczki na scenie amfiteatru, brzuchomówca, błysk mażoretek połączony z feerią barw tradycyjnych góralskich strojów, różnokolorowe balony, artystyczne malunki na buziach i przede wszystkim uśmiechy dzieci.

"W skali od 1 do 10 imprezę zorganizowaną we współpracy z Gminą oceniam na 15" - nie kryje zadowolenia Alicja Billewicz, prezes zarządu Fundacji Śląskie Hospicjum dla Dzieci. "Jesteśmy w trakcje zliczania dochodu z imprezy, ale już mogę śmiało powiedzieć, że dzięki ofiarności mieszkańców Czerwionki-Leszczyn udało nam się zebrać ok. 4,5 tys. złotych. Brakuje mi już słów uznania dla Was".

Zebrane środki finansowe zarząd hospicjum przekaże przede wszystkim na leki dla dzieci. "To są bardzo drogie lekarstwa. Postaramy się, aby wszystkie oczekujące rodziny miały zapewnione leczenie dzieci do końca tego roku" - mówi z nadzieją A. Billewicz.

W tej chwili pod opieką Śląskiego Hospicjum dla Dzieci przebywa 22 nieuleczalnie chorych dzieci. "Są to głównie mali pacjenci cierpiący na choroby genetyczne i metaboliczne – np. dziecięce porażenie mózgowe" – wyjaśnia Magdalena Dylong, pielęgniarka hospicjum.

Gdy choroba dziecka jest nieuleczalna, gdy padły słowa "nie ma już nic do zrobienia", pobyt w szpitalu staje się bezcelowy, a dziecko i rodzice chcą wrócić do domu – wówczas rozpoczyna prace hospicjum. "To nieprawda, że nie ma już nic do zrobienia i ból jest nieunikniony. Życie trwa nadal. Wiemy jak zmniejszyć cierpienie, by ostatni okres życia był przeżyty zgodnością, bez strachu i rozłąki z najbliższymi" - podkreślają pracownicy hospicjum.

Hospicjum obejmuje specjalistyczną opieką nieuleczalnie chore dzieci w miejscu ich zamieszkania. Umożliwia więc rodzicom prowadzenie opieki medycznej w domu. "Bardzo ważne jest dla nas wsparcie rodzin w ciężkich dla nich chwilach. Celem prowadzonej opieki jest zmniejszenie cierpienia i poprawa jakości życia zarówno chorego dziecka, jak i jego rodziny. Stawiamy czoła bólom, lękom i innym objawom choroby" - wyjaśniają pracownicy.

W skład zespołu domowego hospicjum dla dzieci wchodzą: 2 lekarzy pediatrów, 5 pielęgniarek, pracownik socjalny, rehabilitant i psycholog. Dyżur lekarza i pielęgniarki trwa przez całą dobę, również w czasie weekendu. A opieka sprawowana przez hospicjum dla dzieci jest bezpłatna.

"Piknik rodzinny zorganizowany w Leszczynach miał przyczynić się do popularyzacji idei hospicyjnej. Chcemy mówić o tym, że hospicjum to wsparcie i powrót do domu. Jesteśmy ogromnie wdzięczni, że przy okazji udało nam się zebrać tak pokaźną kwotę na rzecz naszych dzieci" - mówi A. Billewicz.


Przygotowania do pikniku trwały kilka tygodni. Ogromnym zaangażowaniem wykazała się grupa seniorów działająca przy Punkcie Terenowym nr 2 w Leszczynach. "Nasi seniorzy przygotowali i pięknie zapakowali 200 fantów, które przeznaczone zostały jako nagrody w loterii. Upiekli też ciasta sprzedawane podczas pikniku. Po niespełna dwóch godzinach trwania imprezy nie mieliśmy już ani fantów, ani okruszka ciasta. Cieszymy się, że nasze inicjatywy spotkały się z tak dużym zainteresowaniem mieszkańców uczestniczących w pikniku. Nasi seniorzy mają naprawdę powody do dumy" – mówi Izabela Malik, kierownik PT nr 2 OPS.

"Około 21.00 padaliśmy już z nóg, ale humory wciąż nam dopisywały. Kiedy robi się coś bezinteresownie dla drugiego człowieka, dostaje się skrzydeł. I tak się czułyśmy" – podkreślały panie z grupy aktywnych seniorów.

Zadowolenia z wrażeń artystycznych nie kryli też uczestnicy imprezy – zarówno dzieci, jak i dorośli.

Wystąpiły dziecięce zespoły z Beskidu Żywieckiego, Słowacji, zespół Zygzak z Czerwionki-Leszczyn, kabaret młodzieżowy z Katowic.

Prawdziwą furorę wywołał brzuchomówca Piotr Boruta ze swoim nieodłącznym i niesfornym Czocherem – znani z programu "Mam talent". 

Była też góralska bukieciarka, która uczyła robienia ozdób z krepiny oraz góral - strugający zabawki z kawałków drewna. 

"Dziękuję wszystkim za serce włożone w to niezwykłe wydarzenie" - podsumował imprezę burmistrz W. Janiszewski.

Zachęcamy do odwiedzenia strony internetowej hospicjum: www.hospicjumdladzieci-slask.org.pl

top_baner
do góry